Folwark Karczemka Wellness and Restaurant

Folwark Karczemka / Restauracja / Five O'Clock Tea
urlop w Polsce
twitter/folwarkKarczemka google/folwarkKarczemka facebook/folwarkKarczemka mail folwarkKarczemka

Restauracja

Sale

Bankietowa Myśliwska Bar z tarasem Winiarnia

Specjalności

Śniadania Ślub i Wesele Szeroka karta alkoholi Stół Hrabiego Wilhelma Regionalne przysmaki Imprezy w plenerze Room Service Five o'clock Tea Szczególne uroczystości

Krótka rekomendacja

Kuchnia
Unikalna mieszanka kuchni polskiej i europejskiej
Lokalizacja
XIX wieczny młyn z odrestaurowanymi salami, piwnicami i tarasami
Stylistyka
Skrupulatnie odtworzone wnętrza w stylu vintage
Rezerwacja
Rekomendowana telefonicznie

Five o’clock tea

W towarzystwie do dobrego tonu należy niezobowiązujące spotykanie się na fajfie. Zwyczaj zapoczątkowany przez księżną Bedford oraz królową Wiktorię. W porze podwieczorku, na który składają się: herbata parzona w czajnikach lub samowarze, ciastka, kanapki koktajlowe w Folwarku Karczemka zapraszamy na “Taras Herbaciany”.

Aby zarezerwować zadzwoń:

+48 601 306 741

" Aromat wypełniający pomieszczenie nie mógł być porównywalny z żadnym innym, zwłaszcza gdy do herbaty dodano malin lub lipy.

....Codzienny rytuał rozpoczynał się już przed godziną siedemnastą. Panna pokojowa przynosiła z kuchni i rozstawiała na stole przepięk- ny miedziany samowar, sprowadzony prosto z Tuły. Dumna gospodyni (w końcu nie każdy mógł się poszczycić posiadaniem naczynia z tul- skiej fabryki) sama doglądała dalszych czynności, nie pozostawiając niczego przypadkowi. Rozpoczynał się proces parzenia herbaty, które- mu towarzyszyły efekty dźwiękowe. Stali uczestnicy podwieczorków, zgromadzeni wokół samowara, bez trudu rozpoznawali aktualną fazę gotowania wody. A samowar śpiewał, szumiał, wrzał... Do dźwięków tych dołączały się delikatne pobrzękiwania cieniuteńkich jak papier porcelanowych filiżanek i srebrnych łyżeczek. Prawdziwa herbata zasługiwała bowiem na iście królewską oprawę.

" Cieniutką i niewidzialną strużką płynął delikatny zapach przez kręte korytarze, pokoje, aż wkradał się pod drzwiami do gabinetu pana domu. Był to znak, ze czas dołączyć do rodziny i gości."